Skrót przejazdu z pierwszego dnia zawodów w Mikołowie z kamerki na kasku. Najbardziej dynamiczne momenty ;)
poniedziałek, 23 listopada 2015
niedziela, 22 listopada 2015
Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w warunkach bezśnieżnych Mikołów-Kamionka
Była to już piąta edycja zawodów w Mikołowie-Kamionce, tym razem o randze Międzynarodowych Mistrzostw Polski, Pucharu Polski i Pucharu Europy. W zawodach rozgrywanych w dniach 14 i 15 listopada, wystartowało ponad 100 zawodników głównie z Polski, ale także z Czech, Słowacji, Węgier i Rosji. Zawody zostały zorganizowane perfekcyjnie przez miejscowy klub Husky Fan. Należy nadmienić, że zawody w Mikołowie zostały docenione przez międzynarodowe grono maszerskie i decyzją Międzynarodowej Federacji Sportu Psich Zaprzęgów IFSS odbędą się tam Mistrzostwa Świata Dryland w 2017!
Ostatnie dwie edycje Mistrzostw Polski nie były dla nas zbyt szczęśliwe. Dwa lata temu w Kamionce odpadło nam koło od wózka co i tak pozwoliło nam ukończyć zawody na 3 miejscu. Rok temu w Witowie koło Łodzi startowaliśmy w klasie 6 psów, z dwoma młodymi psami, do tego pomyliliśmy trasę i nie zostaliśmy sklasyfikowani.
Tym razem wszystko poszło niemal idealnie. Od końca września trenowaliśmy intensywnie, cztery razy w tygodniu. Wprawdzie wysokie temperatury spowodowały, że dość późno zaczęliśmy treningi i wiedzieliśmy, że nie zdążymy odpowiednio przygotować się na dłuższą trasę z sześcioma psami dlatego strategicznie zdecydowaliśmy się wystartować w mniejszej klasie z czterema psami i osobno z dwoma psami gdzie trasy były krótsze. Zawody Pucharu Polski ,w których uczestniczyliśmy w Gdańsku trzy tygodnie wcześniej i gdzie wystartowaliśmy w takim układzie i zajęliśmy w obu klasach pierwsze miejsca pokazały, że nasza taktyka była słuszna.
Priorytetem na Mistrzostwach Polski była klasa C1 - 4 siberian husky. W oba dni zawodów mieliśmy w tej klasie najlepsze czasy, ukończyliśmy bieg z łączna przewagą około 25 sekund nad drugim zawodnikiem i zdobyliśmy tytuł Mistrza Polski.
Priorytetem na Mistrzostwach Polski była klasa C1 - 4 siberian husky. W oba dni zawodów mieliśmy w tej klasie najlepsze czasy, ukończyliśmy bieg z łączna przewagą około 25 sekund nad drugim zawodnikiem i zdobyliśmy tytuł Mistrza Polski.
W klasie D1 (2 siberian husky) po pierwszym dniu mieliśmy sporą stratę do pierwszego miejsca i raczej wiadomo było że będziemy walczyć o wicemistrzostwo, a walka ta toczyła się na sekundy – 3 sekundy przewagi tyle wystarczyło by zdobyć drugie miejsce i tytuł Wicemistrza Polski, nie mniej cenny tytuł bo raczej niespodziewany.
Jesteśmy dumni z naszych psów, sprawiły się na medal. Tym bardziej, że w obu zaprzęgach liderkami są psy które mają już niemal siedem lat. Cieszymy się też, że po tytułach Mistrzowskich wywalczonych w klasie B1 (2007 rok) i w D1 (2011rok) mogliśmy dołączyć tytuł w klasie C1.
Dziękujemy organizatorom i wszystkim zawodnikom za wspólne ściganie, naszym rodzinom za pomoc i nieustające wsparcie. Od dłuższego już czasu wspiera nas też Powiat Szczecinecki, dzięki któremu możemy uczestniczyć w najważniejszych mistrzowskich imprezach.
Teraz planujemy krótki odpoczynek a po nim rozpoczynamy przygotowania do sezonu zimowego. Docelową imprezą na śniegu będą tej zimy Mistrzostwa Świata w niemieckim Frauenwaldzie, które zostaną rozegrane w dniach 11-14 lutego 2016 roku. Mamy nadzieję, że w odróżnieniu do dwóch poprzednich zim, uda się gdzieś wcześniej potrenować i wystartować na śniegu.
poniedziałek, 31 marca 2014
Wiosennie
Trawa rośnie a krzewy się zielenią, kto by uwierzył, że rok temu o tej porze jeździliśmy na saniach :)
Psy dokazują na ogrodzie a przodują w tym oczywiście białasy, które rozsadza energia. Młode, które właśnie dziś kończą 10 miesięcy, mają za sobą pierwszy, lekki trening na hulajnodze. Adrian przebiegł z nimi niewiele ponad kilometr. Doskonale wiedziały co robić, chyba im się podobało :) Planujemy zabrać je na treningi jeszcze kilka razy, żeby otrzaskały się ze sprzętem, szelkami i całą procedurą podpinania i startowania przed właściwym sezonem, a od jesieni będą już normalnie trenowały.
Psy dokazują na ogrodzie a przodują w tym oczywiście białasy, które rozsadza energia. Młode, które właśnie dziś kończą 10 miesięcy, mają za sobą pierwszy, lekki trening na hulajnodze. Adrian przebiegł z nimi niewiele ponad kilometr. Doskonale wiedziały co robić, chyba im się podobało :) Planujemy zabrać je na treningi jeszcze kilka razy, żeby otrzaskały się ze sprzętem, szelkami i całą procedurą podpinania i startowania przed właściwym sezonem, a od jesieni będą już normalnie trenowały.
sobota, 8 marca 2014
Misha kończy 10 lat
Misha przybył do nas z USA, z hodowli Andrei Erickson - Kivalina, a jego rodzicami są psy z jednej z najbardziej znanych hodowli siberian husky na świecie - Innisfree. Misha to jedno z naszych "szaleństw młodości" (nasze i naszej przyjaciółki Joli, bo Misha to nasze wspólne "dziecko") jego sprowadzenie do Polski kosztowało mnóstwo czasu, zachodu i nerwów, ale ani przez chwilę nie żałuję, że trafił do nas. Bo Misha to po prostu wspaniały pies :) Mądry, zrównoważony, doskonale zsocjalizowany, pan niania wszystkich szczeniaków,kochany pieszczoch i pan pierdoła ;)
Miszuś za młodu brał udział w wystawach psów rasowych, jest Championem i Młodzieżowym Championem Polski a jego największy sukces to 2 miejsce w konkurencji Best in Show (najpiękniejszy pies całej wystawy). Oczywiście Misha startował również w wyścigach psich zaprzęgów, jest Mistrzem Polski w klasie B1 z 2007 roku, ukończył również średniodystansowe zawody w Jakuszycach w 2008 roku.
Obecnie Misha spędza czas leniuchując na zasłużonej emeryturze a na treningi jeździ tylko w celach rozrywkowo-spacerowych :)
Miszuś za młodu brał udział w wystawach psów rasowych, jest Championem i Młodzieżowym Championem Polski a jego największy sukces to 2 miejsce w konkurencji Best in Show (najpiękniejszy pies całej wystawy). Oczywiście Misha startował również w wyścigach psich zaprzęgów, jest Mistrzem Polski w klasie B1 z 2007 roku, ukończył również średniodystansowe zawody w Jakuszycach w 2008 roku.
Obecnie Misha spędza czas leniuchując na zasłużonej emeryturze a na treningi jeździ tylko w celach rozrywkowo-spacerowych :)
piątek, 28 lutego 2014
Psie zaprzęgi (i my) w Przyjacielu Psie
W lutowym numerze Przyjaciela Psa ukazał się obszerny artykuł "Zimowe zmagania" o sporcie psich zaprzęgów, w którym pojawia się kilka zdań od nas + zdjęcie :) Zapraszamy do lektury, pewnie można jeszcze gdzieś zdobyć do przejrzenia.
piątek, 21 lutego 2014
Mistrzostwa Świata w Szwajcarii - nie dla nas
Niestety tegoroczna zima zupełnie pokrzyżowała nam plany jeśli chodzi o treningi i starty w zawodach. Śniegu było jak na lekarstwo, sanek nawet nie rozpakowaliśmy i przestały calutką zimę na strychu. Mało tego, na przełomie stycznia i lutego na naszych treningowych duktach leśnych leżał lód więc przez trzy tygodnie w obawie o zdrowie psów nie trenowaliśmy wcale.
Nie tylko my borykaliśmy się z brakiem śniegu. Kolejne zawody w naszym wyjazdowym kalendarzu zostały odwoływane z powodu niedostatecznych warunków śnieżnych.
Tak więc z wielkim bólem zdecydowaliśmy, że na Mistrzostwa Świata w tym roku nie pojedziemy. Mało tego, że psy nie trenowały na śniegu i w górach, ale przez dłuższy czas nie trenowały wogóle i uznaliśmy, że nie będą dostatecznie przygotowane.
Liczyliśmy jeszcze na wyjazd na Mistrzostwa Polski w Zubercu na początku marca, ale wczoraj dotarła do nas wiadomość, że zostały odwołane :(
Oj nie przypominam sobie takiej zimy, żeby ani razu nie udało się na sankach pojeździć. Tym bardziej, że ostatnie lata rozbudziły nasze apetyty i aż trudno uwierzyć, że w zeszłym roku zrobiliśmy ostatni trening na śniegu ... 1 kwietnia :)
Tymczasem nasza codzienność treningowa wygląda tak, że trudno nie popaść w podły nastrój:
I jeszcze kilka słów o występie polskiej ekipy w Szwajcarii, która jak zwykle spisała się ... na medal :)
Zaledwie 12 osobowa ekipa przywiozła aż 8 medali, w tym 5 złotych, 1 srebrny i dwa brązowe.
Po dwa złota zdobyli niezawodni Mateusz Surówka (w tym jeden w najliczniej obsadzonej klasie C1 - 39 ekip) oraz Waldek Stawowczyk.
Informacje, zdjęcia i szczegółowe wyniki zamieszczone są na stronie Mistrzostw KANDERSTEG 2014
Nie tylko my borykaliśmy się z brakiem śniegu. Kolejne zawody w naszym wyjazdowym kalendarzu zostały odwoływane z powodu niedostatecznych warunków śnieżnych.
Tak więc z wielkim bólem zdecydowaliśmy, że na Mistrzostwa Świata w tym roku nie pojedziemy. Mało tego, że psy nie trenowały na śniegu i w górach, ale przez dłuższy czas nie trenowały wogóle i uznaliśmy, że nie będą dostatecznie przygotowane.
Liczyliśmy jeszcze na wyjazd na Mistrzostwa Polski w Zubercu na początku marca, ale wczoraj dotarła do nas wiadomość, że zostały odwołane :(
Oj nie przypominam sobie takiej zimy, żeby ani razu nie udało się na sankach pojeździć. Tym bardziej, że ostatnie lata rozbudziły nasze apetyty i aż trudno uwierzyć, że w zeszłym roku zrobiliśmy ostatni trening na śniegu ... 1 kwietnia :)
Tymczasem nasza codzienność treningowa wygląda tak, że trudno nie popaść w podły nastrój:
I jeszcze kilka słów o występie polskiej ekipy w Szwajcarii, która jak zwykle spisała się ... na medal :)
Zaledwie 12 osobowa ekipa przywiozła aż 8 medali, w tym 5 złotych, 1 srebrny i dwa brązowe.
Po dwa złota zdobyli niezawodni Mateusz Surówka (w tym jeden w najliczniej obsadzonej klasie C1 - 39 ekip) oraz Waldek Stawowczyk.
Informacje, zdjęcia i szczegółowe wyniki zamieszczone są na stronie Mistrzostw KANDERSTEG 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















