Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Misha. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Misha. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 marca 2014

Misha kończy 10 lat

Misha przybył do nas z USA, z hodowli Andrei Erickson - Kivalina, a jego rodzicami są psy z jednej z najbardziej znanych hodowli siberian husky na świecie - Innisfree. Misha to jedno z naszych "szaleństw młodości" (nasze i naszej przyjaciółki Joli, bo Misha to nasze wspólne "dziecko") jego sprowadzenie do Polski kosztowało mnóstwo czasu, zachodu i nerwów, ale ani przez chwilę nie żałuję, że trafił do nas. Bo Misha to po prostu wspaniały pies :) Mądry, zrównoważony, doskonale zsocjalizowany, pan niania wszystkich szczeniaków,kochany pieszczoch i pan pierdoła ;)
Miszuś za młodu brał udział w wystawach psów rasowych, jest Championem i Młodzieżowym Championem Polski a jego największy sukces to 2 miejsce w konkurencji Best in Show (najpiękniejszy pies całej wystawy). Oczywiście Misha startował również w wyścigach psich zaprzęgów, jest Mistrzem Polski w klasie B1 z 2007 roku, ukończył również średniodystansowe zawody w Jakuszycach w 2008 roku.
Obecnie Misha spędza czas leniuchując na zasłużonej emeryturze a na treningi jeździ tylko w celach rozrywkowo-spacerowych :)








niedziela, 18 marca 2012

Czterokółka

Sezon dopiero co się zakończył, ale my już myślimy o kolejnym. Stąd zakup lekkiego, czterokołowego wózka, na którym mamy zamiar rozpocząć treningi na jesieni. Sprzęt został przetestowany przez Adriana i team miśków w składzie: Happy, Tosia, Misha i Will, a na ostatnich 200 metrach przeze mnie jako pasażera i Sakrę - straż przyboczną. Testy wypadły pomyślnie :)


piątek, 11 listopada 2011

11.11.11

Tą szczególną datę uczciliśmy...treningiem :)
Po ciężkich dla psiaków i mushera Mistrzostwach Polski postanowiliśmy zrobić kilka dni przerwy aby psiaki doszły trochę do siebie. W ciągu tych czterech dni robiło się coraz chłodniej a psy powoli zaczęła roznosić energia. Dzisiaj pogoda na trening była wręcz wymarzona: słonecznie, chłodno i sucho. Bardzo byliśmy ciekawi jak pobiegnie Izzie, która ostatnio nie dawała z siebie wszystkiego.

Adrian na hulajnodze z Mayą i Izzie:
dystans - 4600 m (leśny, dukt, polna droga, kilka łagodnych podjazdów)
czas - 9:57
średnia - 28,1 km/h
maksymalna - 37,2 km/h

Trening był bardzo udany a Izzie dawała czadu jak za starych, dobrych czasów :) i co najważniejsze pracowała i ciągneła przy niewielkiej tylko pomocy ze strony Adriana. Mamy nadzieję, że jej spadek formy był przejściowy, zobaczymy jeszcze tylko jak będzie z powtarzalnością wyników.
Później Adrian pojechał jeszcze z czwórką: Happy, Tosia, Will i Misha i zrobił z nimi całkiem przyzwoitą średnią ok. 20km/h na niespełna czterokilometrowej trasie. Najlepiej pobiegła Happy, która miała przymusową przerwę po przebytej pod koniec sierpnia sterylizacji.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...