Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tri Studne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tri Studne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 stycznia 2012

Hornik

13,5 godziny - tyle zajęła nam trasa na Hornik.
Najpierw dwie godziny w ulewnym deszczu, potem porywisty wiatr, który na postoju poderwał nam skrzydło od nadstawki, na szczęście nie uległo uszkodzeniu. A gdy około 7:30 rano przekroczyliśmy granicę w Lubawce zaczął prószyć śnieg. Potem natknęliśmy się na jeszcze jedną ulewę, która przekształciła się najpierw w deszcz ze śniegiem a potem w śnieg.
Od Pardubic do Tri Studne jechaliśmy już bardzo powoli w ciężkich warunkach: zadyma śnieżna i białe drogi. Okazało się, że dojazd do Tri Studne to jedno ale odnaleźć Hornik to  drugie :) Pytamy o drogę i każdy macha: dalej, dalej, i jedziemy w coraz bardziej odludne tereny. W końcu w ostatniej chwili zauważamy zjazd na Hornik, ale jest za późno by skręcić. Cofamy się więc odrobinę, ale nie możemy już podjechać (niestety jest pod górkę). Zapada szybka decyzja o założeniu łańcuchów na koła. Jakoś nie wierzę w te łańcuchy, ale podjeżdżamy z miejsca za pierwszym razem. Jeszcze chwilę przez las i jesteśmy. Jak na zawołanie wygląda słońce i po raz pierwszy tej zimy widzimy jej prawdziwe oblicze :)
Organizator ratraczkiem robi nam miejsce na rozbicie stake-outu. Nareszcie psiaki mogą na dłużej rozprostować kości i dostać porządnie jeść. A my ostatkiem sił targamy rzeczy do hotelu i wreszcie jest czas na zasłużona chwilę oddechu. Tymczasem za oknem zaczyna padać śnieg...





czwartek, 19 stycznia 2012

Kierunek Czechy

Wyruszamy na zawody na śniegu. Będzie to miła odmiana po dwóch miesiącach taplania się w błocie. Najpierw Tri Studne i zawody na Horniku, a tydzień później Puchar Polski i ESDRY w Děčínský Sněžník.
Zawody i pobyt w Tri Studne traktujemy bardziej treningowo. Adrian niemal od roku nie stał na sankach, a psiaki będą musiały przyzwyczaić się do nieco innych warunków pogodowych i terenowych. Jako, że nie ma klasy D pobiegniemy naszą dwójką w C (zaprzęg do 4 psów), a z racji tego trasa będzie nieco dłuższa niż trenowaliśmy.

Póki co przed nami ponad 600km drogi. Mamy nadzieję, że pójdzie nam gładko.
Prosimy o trzymanie kciuków :) i zapraszamy na bloga gdzie postaramy się zamieszczać relacje na bieżąco.

Miło nam też poinformować, że w wyjazdach zimowych w tym sezonie wspiera nas POWIAT SZCZECINECKI.


POWIAT SZCZECINECKI - NATURALNIE TAK!

czwartek, 5 stycznia 2012

Nowy Rok - nowe plany

Cieszymy się, że 2011 rok już za nami. Mimo kilku sportowych sukcesów nie był dla nas zbyt udany.
Odszedł od nas pierwszy pies - Gia, i bardzo mocno to przeżyliśmy, potem zachorowała Happy, a koniec roku to już festiwal problemów z Izzie i Mayą w rolach głównych.
Kłopoty z psiakami sprawiły, że ostatnio nasze treningi nie były regularne i teraz mamy bardzo mało czasu na porządne przygotowanie się do zawodów na śniegu. O ile wogóle śnieg gdzieś napada i zdoła się utrzymać. Do tego, na nasze nowe sanki przyjdzie nam chyba czekać dłużej  niż się spodziewaliśmy.

Tak czy siak w nowy rok wkraczamy z nowymi planami. Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli chcemy wybrać się na cztery imprezy na śniegu:
- Tri Studne (Czechy)
- Decinsky Snieznik (Czechy)
- Radków: Mistrzostwa Polski
- Zuberec: Mistrzostwa Świata WSA na Słowacji

Nie zważając na pesymistyczne prognozy i różnej maści problemy nareszcie regularnie trenujemy i przygotowujemy się logistycznie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...